Szpital powiatowy w Złotoryi na cito poszukuje do pracy pielęgniarek i lekarzy, głównie w specjalności anestezjologicznej. Mają pomóc w walce z covidem. Kierownictwo placówki rozesłało już ogłoszenia do prasy. Jednocześnie rozmawia z KGHM na temat wsparcia przy dostosowaniu pomieszczeń szpitalnych do leczenia zakaźnego. W tle mamy wzrost liczby zakażonych koronawirusem w powiecie złotoryjskim oraz coraz więcej osób trafiających do szpitali.
Szpital im. Andrzeja Wolańczyka ma w tej chwili 130 łóżek na kilku oddziałach. W czwartek wojewoda dolnośląski wydał decyzję, by większość z nich – a dokładnie 78 – w trybie natychmiastowym została przekształcona w tzw. łóżka covidowe. Placówka ma utworzyć 7 łóżek dla pacjentów, u których podejrzewa się zakażenie SARS- CoV-2, oraz 71 łóżek dla tych z podejrzeniem zakażenia lub już potwierdzoną infekcją, a także 3 łóżka intensywnej opieki medycznej (pisaliśmy o tym TUTAJ).
Jolanta Klimkiewicz, prezeska złotoryjskiego szpitala, tak jak zapowiadała w piątek, odwołała się od decyzji wojewody do ministra – donosi dziś portal 24legnica.pl. Placówka nie jest bowiem w stanie z dnia na dzień dostosować się do poleceń przedstawiciela rządu w naszym województwie, m.in. przez brak sprzętu medycznego (chodzi głównie o respiratory). Kierownictwo lecznicy nie chce też wyłączać ponad połowy łóżek z dotychczasowej działalności, gdyż uniemożliwiłoby to realizowanie potrzeb zabiegowych czy diagnostycznych mieszkańców powiatu.
Z drugiej strony pani prezes jest świadoma, że jej placówka musi być gotowa do udzielenia pomocy mieszkańcom powiatu, których koronawirus nie omija. Rozpoczęła już rozmowy z KGHM w sprawie przystosowania części budynku do wymogów oddziału zakaźnego.
– Chcemy mocniej włączyć się w system walki z pandemią i leczyć chorych z COVID-19. Widzimy możliwość zaadaptowania części budynku na ten cel. Podjęliśmy rozmowy z KGHM, który może nam w tym pomóc od strony budowlanej. Jesteśmy spokojni o wyposażenie w sprzęt z rezerw państwowych. Ale szukamy ludzi do pracy. To nasz podstawowy problem. Ograniczenia techniczne czy braki sprzętowe nie są takim problemem jak niedostatek rąk do pracy – tłumaczy Klimkiewicz, cytowana przez legnicki portal.
Dlatego szpital powiatowy zaczął szukać w całej Polsce lekarzy anestezjologów i internistów, a także pielęgniarek, w tym anestezjologicznych, którzy byliby gotowi zatrudnić się w Złotoryi. Dał ogłoszenia w prasie, także tej ogólnopolskiej. Na tym etapie rekrutacji nie stawia praktycznie żadnych wymagań – mile widziany jest każdy specjalista, który się zgłosi do pracy .
Tymczasem liczba zakażeń koronawirusem w naszym powiecie sięgnęła od początku epidemii 324. W tej chwili mamy aż 143 aktywne przypadki zachorowania na COVID-19, z czego 22 osoby przebywają w szpitalach. W sobotę i niedzielę pojawiło się 27 nowych infekcji (3 kobiety i 5 mężczyzn ze Złotoryi, 4 kobiety i 2 mężczyzn z gminy Świerzawy, 2 kobiety i 3 mężczyzn z Wojcieszowa, 3 kobiety i 2 mężczyzn z gminy wiejskiej Złotoryi, kobieta i mężczyzna z gminy Zagrodna oraz kobieta z gminy Pielgrzymki). Na kwarantannie jest ponad 600 mieszkańców.
Przypomnijmy na koniec, że w złotoryjskim szpitalu leżą już pacjenci z innymi chorobami, u których testy wykazały dodatkowo zakażenie koronawirusem, a także chorzy z podejrzeniem COVID-19 po pobraniu wymazów i oczekujący na wynik. Są odizolowani na oddziale wewnętrznym.














Filtry