Wandale stają się prawdziwym utrapieniem dla naszego miasta. Tłuką szyby na przystankach jedna po drugiej. I rujnują budżet przeznaczony na tzw. małą infrastrukturę miejską.
W pierwszych dniach lipca Urząd Miejski w Złotoryi wymienił szybę na przystanku stojącym pod ośrodkiem kultury. Minął raptem tydzień, a znowu została rozbita. Podobny los spotkał w ubiegłym tygodniu także wiatę przy ul. Grunwaldzkiej.
Przypomnijmy, że na początku czerwca w drobny mak poszła szklana ścianka na nowym przystanku przy ul. Bolesława Krzywoustego (pisaliśmy o tym TUTAJ).
W magistracie są przekonani, że ktoś ewidentnie wyżywa się na wiatach przystankowych w Złotoryi. Trudno powiedzieć, czy to sprawka tej samej osoby. Faktem jest jednak, że nigdy w tak krótkim odstępie czasu tyle przystanków nie zostało zniszczonych.
Koszt wymiany jednej szyby wynosi 1000 zł. – Jeśli tak dalej pójdzie, będziemy mieli w mieście przystanki bez szyb, bo zabraknie pieniędzy na ich naprawę – mówią pracownicy Wydziału Mienia w UM.
Każda stłuczona szyba to mniej pieniędzy na zakup nowych ławek, koszy na śmieci czy huśtawek na place zabaw.














Filtry