Ponad 60 przypadków przekroczenia dozwolonej prędkości ujawnili złotoryjscy policjanci podczas wczorajszych działań „Prędkość”. Jeden z kierowców zdecydowanie przesadził z szybkością – w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 40 km/h, pędził aż 114 km/h! Stracił prawo jazdy na 3 miesiące i otrzymał 2500 zł mandatu oraz 15 punktów karnych.
W środę 26 sierpnia na drogach powiatu złotoryjskiego policjanci prowadzili wzmożone działania kontrolno-prewencyjne pod nazwą „Prędkość”. Funkcjonariusze zwracali szczególną uwagę na kierowców, którzy lekceważą obowiązujące ograniczenia i swoją jazdą mogą stwarzać zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Podczas działań policjanci przeprowadzili ponad 80 kontroli drogowych. Ich efektem było ujawnienie 66 przekroczeń dozwolonej prędkości. Wobec kierujących, którzy popełnili wykroczenia, funkcjonariusze stosowali przewidziane prawem środki – od pouczeń, poprzez mandaty karne.
Jedna z kontroli zakończyła się dla kierowcy szczególnie dotkliwymi konsekwencjami. Policjanci zatrzymali mieszkańca gminy Złotoryja, który pędził 114 km/h poza obszarem zabudowanym w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 40 km/h.
– Kierowca przekroczył dozwoloną prędkość aż o 74 km/h. Za rażące naruszenie przepisów funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy na 3 miesiące. Mężczyzna został również ukarany mandatem w wysokości 2500 złotych, a do jego konta dopisano 15 punktów karnych – wylicza mł. asp. Kamil Szpatowski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Złotoryi.
Działania „Prędkość” prowadzone są cyklicznie na terenie całego województwa. Ich celem jest przede wszystkim ograniczenie liczby zdarzeń drogowych oraz poprawa bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu.
– Pamiętajmy, że ograniczenie prędkości nie jest sugestią. To granica, której przestrzeganie może zdecydować o czyimś zdrowiu, a nawet życiu. Im większa prędkość, tym mniej czasu na reakcję, dłuższa droga hamowania i poważniejsze skutki ewentualnego zderzenia. Zanim mocniej wciśniemy pedał gazu, warto zadać sobie proste pytanie, czy te kilka minut, które chcę zaoszczędzić, jest warte ryzyka – dodaje funkcjonariusz.














Filtry