Wiata przystankowa przy ul. Bolesława Krzywoustego jeszcze na dobre nie zdążyła się wkomponować w krajobraz, a jest już do poważnej naprawy. Nieznany sprawca rozbił w niej boczną szybę – najprawdopodobniej celowo. Miasto liczy straty.
Przystanek został zamontowany 21 maja na zlecenie Urzędu Miejskiego w Złotoryi. Kosztował prawie 4,8 tys. zł. Komuś musiał się bardzo nie spodobać, bo wystarczyły niespełna 3 tygodnie, by stał się ruiną. Do zniszczenia doszło najprawdopodobniej w ostatni wtorek lub w nocy z wtorku na środę. Szyba poszła w drobny mak. Zakup i montaż nowej to koszt nawet 1 tys. zł. Dodajmy, że na naprawę złożą się wszyscy płacący podatki mieszkańcy miasta, bo pieniądze na ten cel trzeba będzie znaleźć w kasie miejskiej.
Ratusz złoży zawiadomienie na policji o zniszczeniu. Tego miejsca nie obejmuje jednak monitoring miejski, więc szanse na znalezienie sprawcy są nikłe.
To już kolejna w ostatnim czasie wiata zniszczona w ten sposób. Na rynku są już dostępne ławki czy toalety „idiotoodporne” – czyli takie, których nie da się zniszczyć nieumiejętnym użytkowaniem lub po prostu celowym działaniem. Tego rodzaju przybytek sanitarny nieczuły na wandali miasto zamierza wybudować przy okazji zagospodarowania terenu przy zalewie. Wygląda na to, że powinno się również rozejrzeć za „idiotoodpornymi” przystankami.














Filtry