Piotr Borys otworzył dziś oficjalnie złotoryjski pumptrack. I na własne oczy mógł się przekonać, że środki, jakie jego ministerstwo przekazało na budowę toru, to bardzo dobrze wydane pieniądze. Zainteresowanie obiektem jest tak duże, że bywa na nim po prostu tłoczno. – Wspaniała inwestycja zrobiona z myślą o dzieciakach – nie krył entuzjazmu wiceminister sportu.
Wybudowanie pumptracku kosztowało budżet miasta 1 mln 136 tys. zł. Niemal połowa tej kwoty, 513 tys. zł, pochodziła z kasy Ministerstwa Sportu i Turystyki, które jeszcze pod koniec 2024 r. przekazało Złotoryi dofinansowanie w ramach programu Sportowa Polska.
– Dla nas jest ważne, aby dzieciaki były aktywne, także na rowerze, hulajnodze czy deskorolce. Dlatego zdecydowaliśmy się wesprzeć budowę tego obiektu, który pomoże aktywizować dzieci i młodzież na co dzień, szczególnie po lekcjach. Mamy dziś 30 proc. uczniów kompletnie nieaktywnych, blisko 40 proc. ma nadwagę. Kluczem jest to, żeby się ruszać już od najmłodszych lat – podkreślał wiceminister Borys na dzisiejszym otwarciu pumptracku – symbolicznym, bo na torze już od wielu dni można spotkać rzesze zachwyconych hulajnogarzy i rowerzystów (pisaliśmy o tym TUTAJ).
– Parę razy odwiedziłem pumptrack wieczorem i widziałem, jak duże zainteresowanie przyciąga. A to świadczy o tym, że decyzja o jego budowie była strzałem w dziesiątkę – stwierdził burmistrz Paweł Kulig chwilę po tym, jak wspólnie z Piotrem Borysem, wójtem Janem Tymczyszynem, przewodniczącym rady miejskiej Waldemarem Wilczyńskim oraz Bogumiłą Rzepką i grupką dzieci przeciął wstęgę przy wejściu na nowy tor. – To wyjątkowy moment i wyjątkowe miejsce na mapie naszego miasta. Bardzo się cieszę, że w końcu oddajemy do użytku inwestycję, na którą dzieci i młodzieży długo czekały. Mają do dyspozycji dwa tory do jazdy na rowerze, rolkach czy hulajnogach, łatwiejszy i trudniejszy, oraz pierwszą na wolnym powietrzu ściankę wspinaczkową w Złotoryi. A to wszystko w ramach jednego kompleksu.
Na poniedziałkowym otwarciu pumptracku zjawiły się dziesiątki amatorów jazdy po muldach. Mieli okazję podziwiać Huberta Browolejta i Artura Więcławka, którzy na rowerach dali pokaz swoich nieprzeciętnych umiejętności i zademonstrowali możliwości nowego obiektu. Okrzyków zachwytu nie brakowało, bo wyczynowcy udowodnili, że na złotoryjskim torze można całkiem szybko jeździć i naprawdę wysoko skakać.
![]()
Wiceminister Borys był pod ogromnym wrażeniem toru wybudowanego w sąsiedztwie orlika i skateparku, zarówno jeśli chodzi o wygląd obiektu, jak i jego popularność.
– Te tłumy na dzisiejszym otwarciu pokazują, jak ważna jest infrastruktura dla dzieciaków, jak bardzo tego toru brakowało w Złotoryi. To też dowód na to, że najmłodsi chcą być aktywni – zauważył. – Mój syn ma już 15 lat i wyrósł trochę z hulajnogi, ale pamiętam czasy, kiedy pakowałem hulajnogę do samochodu i jeździliśmy po całym Dolnym Śląsku w poszukiwaniu pumptracku. A dziś to wszystko jest na miejscu. I z tego się bardzo cieszę.
Burmistrz i wiceminister apelowali jednocześnie o bezpieczną jazdę po nowym torze. – To jest miejsce dla was. Proszę, żebyście dbali o nie, ale przede wszystkim dbajcie o swoje bezpieczeństwo. Bo zauważyłem, że choć w przyjeżdżacie w kaskach na ten obiekt, to później część z was zostawia je na ławkach obok – mówił Kulig do młodych użytkowników pumptacku, którzy pojawili się na otwarciu. – Stąd też mój apel do rodziców: dbajcie o to, żeby dzieci były wyposażone w kaski, ale sprawdzajcie też, czy mają je na głowie.
Ratusz przygotowuje akcję edukacyjną dla dzieci i rodziców dotyczącą bezpiecznego użytkowania pumptracku. – Będziemy też prosić policję, żeby zaglądała tutaj popołudniami i sprawdzała, czy dzieci jeżdżą kaskach – zapowiedział burmistrz.
A podstawowe zasady bezpiecznej jazdy po pumptracku przedstawił podczas poniedziałkowego otwarcia Adrian Padoł z Bikiuniverse.pl – firmy, która wybudowała złotoryjski tor. – Każdy z was musi mieć kask na głowie, bez tego nie można jeździć na pumptracku – tłumaczył zgromadzonej widowni. – Powinniśmy się też wszyscy poruszać w jednym kierunku zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Bardzo ważny jest również szacunek wobec innych. Patrzcie, czy jest wolny tor, a gdy ktoś się przewróci, powinniście mu pomóc, a niego w niego wjechać. Najważniejsze jest, żebyście się dobrze bawili i wrócili do domu w jednym kawałku.
![]()












Filtry