Piecyki gazowe na osiedlu Hoża-Słowackiego mają być zastąpione ciepłą wodą z kotłowni, i to w ciągu trzech najbliższych lat. List intencyjny w tej sprawie podpisali burmistrz Złotoryi oraz prezesi spółdzielni mieszkaniowej i przedsiębiorstwa ciepłowniczego. Konieczna będzie nie tylko wymiana sieci przesyłowych, ale także budowa instalacji w budynkach. Mieszkańcy i środowisko mają jednak na tym zyskać.
Osiedle położone między ulicami Hożą i Juliusza Słowackiego, zwane przez niektórych także „osiedlem czterech pór roku”, to największe złotoryjskie blokowisko. Stoi na nim ok. 30 wielorodzinnych budynków mieszkalnych. W przeciwieństwie do osiedla Nad Zalewem Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Legnicy dostarcza tu tylko ciepłą wodę do grzejników (ze kotłowni przy ul. Jerzmanickiej, zmodernizowanej 8 lat temu). Brakuje odpowiedniej infrastruktury, żeby popłynęła także do kranów.
Sygnatariusze listu, który w czwartek został podpisany w Urzędzie Miejskim w Złotoryi, chcą to zmienić. Miasto, Spółdzielnia Mieszkaniowa „Agat” oraz legnicki WPEC deklarują, że podejmą „wspólne działania, których efektem będzie zmiana sposobu przygotowania i dostarczania ciepłej wody użytkowej dla mieszkańców osiedla „Słowackiego” w Złotoryi oraz zmierzanie do likwidacji w Złotoryi indywidualnych źródeł ciepła opartych na paliwach kopalnych i zastąpieniu ich ciepłem systemowym”.
– Obecnie jesteśmy w trakcie przygotowania inwestycji polegającej na wymianie na osiedlu „Słowackiego” w Złotoryi sieci ciepłowniczych niskoparametrowych na wysokoparametrowe. Planujemy ją przeprowadzić we współpracy z gminą miejską i spółdzielnią mieszkaniową. Po naszej stronie jest przygotowanie projektu wymiany sieci i jego realizacja, natomiast spółdzielnia i miasto zajmą się wybudowaniem wewnętrznej instalacji ciepłowniczej oraz zabudową węzłów cieplnych – mówi Witold Nowicki, prezes WPEC-u.
Całe przedsięwzięcie stanowi duże wyzwanie techniczne. Dotyczy ok. 800 lokali mieszkalnych. Aby popłynęła do nich ciepła woda, konieczna jest wymiana mocno już wyeksploatowanej sieci niskoparametrowej (maksymalna temperatura, którą zapewnia, to 90 st. C) na wysokoparametrową (125 st. C), która zostanie wykonana z tzw. rur preizolowanych. Modernizacja systemu ciepłowniczego obejmie ul. Zimową, Letnią, Wiosenną, Jesienną, Słowackiego i Podwale, trzeba będzie tu wybudować ok. 1200 m nowych sieci i przyłączy. Do tego dochodzi likwidacja 3 jednofunkcyjnych węzłów grupowych i instalacja 30 mniejszych indywidualnych węzłów dwufunkcyjnych, które powstaną w każdym budynku.
– Nasza spółdzielnia już w ubiegłym roku przymierzała się do koncepcji likwidacji junkersów, które służą do podgrzania ciepłej wody. Zważywszy na to, że legnicki WPEC, który dostarcza nam ciepło, jest przed poważnym zadaniem wymiany sieci przesyłowych na osiedlu „Słowackiego”, jest teraz dobry moment na wykonanie tego przedsięwzięcia. Chcemy je zrobić we współpracy z miastem – tłumaczy Marian Kret, prezes złotoryjskiej spółdzielni mieszkaniowej.
Kret zwraca uwagę na 3 aspekty tego przedsięwzięcia. – Sprawa pierwsza to bezpieczeństwo. Przy docieplonych budynkach i wymienionych oknach mieszkania stały się bardzo szczelne i jest w nich słaba cyrkulacja powietrza, a to przy systemie piecyków gazowych jest niebezpieczne, dlatego chcemy je zlikwidować. Sprawa druga to wygoda, już teraz bardzo doceniają ją mieszkańcy osiedla Nad Zalewem, którzy mają ciepłą wodę z kotłowni centralnej. I trzeci aspekt: po zlikwidowaniu junkersów zyskamy jeden przewód kominowy do wykorzystania na cele wentylacji – wylicza prezes „Agatu”. – Jest jeszcze jeden plus takiego rozwiązania: gdy znikną junkersy, w mieszkaniach pojawi się więcej miejsca – dodaje.
Burmistrz Robert Pawłowski zauważa z kolei, że zastąpienie junkersów wodą z kotłowni likwiduje w zasadzie zagrożenie, jakim jest ryzyko wybuchu piecyka gazowego i związane z tym ryzyko pożarowe. Dostrzega również inne zalety: mieszkańcy pozbędą się kosztów związanych z serwisowania piecyków, a do tego powinny pojawić się oszczędności na zużyciu wody, ponieważ ciepła z kotłowni zaczyna płynąć z kranu o wiele szybciej niż przy systemie z junkersem.
– Powinniśmy dążyć do zastępowania lokalnych źródeł ciepła systemem ciepłowniczym wszędzie tam, gdzie jest taka możliwość. To rozwiązanie nie tylko bezpieczne, ale i ekologiczne. Wierzę, że w perspektywie dłuższego okresu będzie to także rozwiązanie ekonomiczne dla naszych mieszkańców – podkreśla Pawłowski.
Wygoda przy przejściu na system kotłowniczy to sprawa oczywista, ale – jak zauważy zapewne część mieszkańców – trzeba za nią więcej zapłacić. za ciepłą wodą z kotłowni przy Jerzmanickiej od lat ciągnie się opinia, że jest droższa. Prezes Kret uważa, że niesłusznie.
– Jeśli do ceny wody dodamy koszt gazu i serwisu piecyków, a także czyszczenia kominów odprowadzających spaliny, koszty jej podgrzania przez junkers i kotłownię są porównywalne – uspokaja.
Uciążliwe dla mieszkańców ma nie być również samo doprowadzenie instalacji z ciepłą wodą do lokali. – Dziś nie jest to już problemem technicznym. Przy pomocy nowoczesnych technologii można to zrobić szybko i sprawnie, bez wyburzania ścian i ingerencji w istniejącą instalację, więc zmiany w mieszkaniach będą niewielkie – zapewnia prezes „Agatu”.
Jeszcze w tym roku WPEC planuje podłączyć pilotażowo 2 budynki spółdzielcze: przy ul. Jesiennej 1 i ul. Letniej 4. W obydwu jest najmniejszy zakres prac – wymagają jedynie wymiany węzłów cieplnych, bez modernizacji sieci.
Sygnatariusze listu intencyjnego zakładają, że inwestycja zostanie zrealizowana do końca 2024 r. – Mam nadzieję, że przy dobrej współpracy z WPEC-em i spółdzielnią, jak również naszą spółką RPK Partner, która zarządza częścią substancji mieszkaniowej na osiedlu, uda się w krótkim czasie to zadanie wykonać. To bardzo ważna sprawa dla naszego miasta, bo po modernizacji systemu zamiast kilkuset źródeł ciepła, z których część liczy sobie nawet kilkadziesiąt lat, będzie jedno duże, ale nowoczesne – podkreśla burmistrz Pawłowski.
Samorządowiec liczy też na to, że zmiany w systemie ciepłowniczym obejmą dalsze części miasta. – Myślę, że to tylko pierwszy etap i w następnych latach dojdzie do rozszerzenia zasilania w ciepłą wodę z kotłowni także budynków w centrum miasta. zwłaszcza w południowo-wschodniej części Rynku, która jest przed rewitalizacją – dodaje burmistrz.
List intencyjny podpisali: burmistrz Złotoryi Robert Pawłowski i jego zastępca Paweł Kulig, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Agat” w Złotoryi Marian Kret i członkini zarządu SM Cecylia Król oraz prezes Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Legnicy Witold Nowicki i wiceprezes WPEC Marek Litwiński.
![]()














Filtry