Osoby bezdomne będą się mogły umyć i przebrać w czyste ubrania w budynku szaletu przy al. Miłej. Urząd Miejski w Złotoryi wybudował tam umywalnię z prysznicem. Na jakie wsparcie mogą jeszcze liczyć bezdomni w naszym mieście?
Bezdomni z prysznica w szalecie miejskim będą korzystać bezpłatnie, w określone dni tygodnia. Umywalnia ma funkcjonować przez cały rok. Jej obsługą zajmie się pracownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Złotoryi. Wyposażona zostanie m.in. w szafę na czystą odzież. MOPS zapewni bezdomnym także środki higieny osobistej, które otrzymają w ramach zasiłku celowego. Koszty zużycia mediów pokryje budżet miasta.
Umywalnia jest prawie na ukończeniu, trwają w niej ostatnie prace kosmetyczne. MOPS już w tej chwili jednak apeluje do mieszkańców Złotoryi o dostarczanie czystej odzieży męskiej, w którą osoby bezdomne będą się mogły przebrać po kąpieli. – Może to być odzież używana. Chodzi nam szczególnie o bieliznę, której będą potrzebowali bezdomni po skorzystaniu z umywalni. Odzież można przynosić do naszego ośrodka – mówi Iwona Pawlus, dyrektorka MOPS-u.
Co z ogrzewalnią dla bezdomnych, którą projektowano w budynku gospodarczym w sąsiedztwie MOPS-u? Wydaje się, że złotoryjski ratusz odchodzi od tego pomysłu. O ile jeszcze miasto stać byłoby na wybudowanie obiektu, o tyle późniejsze jego utrzymanie prawdopodobnie przerosłoby możliwości finansowe budżetu miejskiego. Koszt budowy oszacowano na 400-500 tys. zł – tu UM mógłby otrzymać ok. 50 proc. dofinansowania, ale już samo utrzymanie ogrzewalni, która musiałaby spełniać pewne rygory ustawowe, to od 500 do 700 tys. zł rocznie – i tu raczej nie ma co liczyć na refundację. Te koszty wiążą się przede wszystkim z zatrudnieniem osób do obsługi obiektu, który musiałby być nadzorowany 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu.
– W dodatku zupełnie nie rozwiązałoby to problemu opieki nad bezdomnymi – uważa Robert Pawłowski. – Modelem praktykowanym w Polsce jest udział organizacji społecznych w pomocy bezdomnym. Mają one dostęp do funduszy zewnętrznych, z których gmina skorzystać nie może. Obecnie prowadzimy rozmowy ze stowarzyszeniem, które rozważa możliwość podjęcia się szerszej opieki nad ludźmi bezdomnymi przy pomocy miasta – zdradził burmistrz, który na portalu miejskim odpowiedział jednemu z internautów pytającemu o szanse na wybudowanie ogrzewalni.
Pytanie mieszkańca dotyczyło nie tylko samej ogrzewalni, ale też ogólnej sytuacji bezdomnych w Złotoryi – chodziło m.in. o ich liczbę, rodzaj oferowanej pomocy, czy śpią na ulicach czy na zewnątrz, a także o to, ilu trafiło do schroniska.
Burmistrz zapewnił, że MOPS na bieżąco monitoruje sytuację osób bezdomnych w Złotoryi, zwłaszcza w okresie zimowym, gdy pracownicy socjalni wraz ze strażnikami miejskimi i policją patrolują miejsca ich przebywania. Wg stanu na 12 lutego mamy w mieście 22 bezdomnych – o tylu MOPS posiada wiedzę. 10 z nich pozostaje bez schronienia i nocuje na klatkach schodowych, strychach, w piwnicach czy śmietnikach. Kolejnym 5 schronienia udzielają krewni, znajomi, a 1 osoba od kilku lat nocuje w przyczepie kempingowej. Karę pozbawienia wolności w zakładach karnych odbywa obecnie 2 bezdomnych, a pozostałych 4 przebywa w schroniskach.
MOPS na 2021 r. zawarł umowę na schronienie z dwoma podmiotami: Towarzystwem Pomocy im. św. Brata Alberta, które prowadzi schronisko dla bezdomnych mężczyzn w Zgorzelcu (dzienny koszt pobytu w tej placówce z wyżywieniem wynosi 30 zł) oraz Stowarzyszeniem Pomocy Osobom Przewlekle Chorym i Bezdomnym „WIGOR” prowadzącym schronisko dla bezdomnych mężczyzn w Borkowie (dzienny koszt pobytu z wyżywieniem to 48 zł). W tej pierwszej placówce przebywa obecnie 3 bezdomnych ze Złotoryi, w drugiej – 1 osoba, niepełnosprawna.
MOPS proponuje każdemu bezdomnemu schronienie, w budżecie miasta są na to zabezpieczone środki. Jednak tylko kilku z nich wyraziło zgodę na skierowanie. „Każdorazowo przy kontakcie z osobą bezdomną pracownik socjalny proponuje i stara się przekonać ją do podjęcia decyzji o skierowaniu do schroniska dla bezdomnych. Osoby bezdomne rzadko decydują się na tę formę wsparcia – głównym powodem jest niechęć do opuszczenia Złotoryi oraz fakt, że w tego typu placówce jest zakaz spożywania alkoholu i obowiązuje regulamin. Odmawiają zawarcia kontraktu socjalnego, który jest niezbędnym elementem skierowania do schroniska. Mamy też osoby bezdomne, które nie wyrażają zgody na jakąkolwiek pomoc – choćby rozmowę, są agresywne i wulgarne w stosunku do pracowników socjalnych. Niektóre prowadzą koczowniczy tryb życia i nie chcą tego zmienić” – napisał burmistrz Pawłowski w odpowiedzi na pytanie internauty.
Z bezdomnymi prowadzona jest w Złotoryi pogłębiona praca socjalna. Pracownicy MOPS-u motywują takie osoby, by podjęły działania zmierzające do poprawy swojego życia i wyjścia z bezdomności, a przede wszystkim zaczęły się leczyć z uzależnienia od alkoholu. Ci, którzy piją, kierowani są do specjalistów m.in. w punkcie konsultacyjnym dla osób uzależnionych, do pełnomocnika ds. uzależnień. „Najczęściej to pracownik socjalny, po zmotywowaniu osoby, umawia termin jej przyjęcia na Oddział Leczenia Zespołów Abstynencyjnych dla Uzależnionych od Alkoholu w złotoryjskim szpitalu psychiatrycznym. Bardzo często występują sytuacje, kiedy osoba umówiona do przyjęcia nie zgłasza się, a później unika kontaktu z pracownikiem” – pisze dalej burmistrz, dodając, że miasto podpisało umowę z Izbą Wytrzeźwień w Legnicy, dokąd będą odsyłane osoby w stanie upojenia alkoholowego (dzień pobytu kosztuje tutaj obecnie 742 zł).
Bezdomni mają też prawo do świadczeń pomocy społecznej, których udziela im MOPS – zarówno w formie pieniężnej, jak i niepieniężnej. Ta pierwsza forma to zasiłek stały, zasiłek okresowy czy zasiłek celowy – przy czym są one wypłacane w postaci bonów towarowych, za które nie można zakupić alkoholu i papierosów. – Niestety, bezdomni często sprzedają bony za ułamek wartości, aby pozyskać fundusze na zakup alkoholu. Kupują je od nich inni mieszkańcy, przyczyniając się w ten sposób do rozpijania bezdomnych. Dlatego prosimy, aby tego nie robić. Za bony używek kupić nie można – apeluje dyrektorka MOPS-u.
W ramach świadczeń niepieniężnych MOPS opłaca bezdomnym składki na ubezpieczenie zdrowotne, gwarantując im dostęp do świadczeń zdrowotnych, a także wydaje od poniedziałku do piątku posiłki w klubie Emaus, które są realizowane z programu rządowego „Posiłek w szkole i w domu”.
Osoby bezdomne mogą też liczyć na pomoc rzeczową z MOPS-u, najczęściej jest to odzież i obuwie oraz koce i kołdry, które przekazują mieszkańcy miasta. Ośrodek prowadzi zbiórkę odzieży przez cały rok.
Bezdomni mogą ponadto bez skierowania zgłosić się do parafii św. Jadwigi Śląskiej w Złotoryi, gdzie otrzymują żywność w ramach Programu Operacyjnego Pomoc Żywnościowa 2014-2020 współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Pomocy Najbardziej Potrzebującym.














Filtry