Złotoryjanin Dariusz Kotala rozpoczyna swoją niesamowitą podróż w projekcie „Boat, Bike and Me". Po zakończonym w ubiegłym roku rejsie przygotowawczym (od Świnoujścia, przez Bornholm, do Elbląga – 623 km), dzisiaj wyrusza w ekstremalną podróż dookoła świata.
Podróż ta będzie o tyle niezwykła, że wszelkie odległości pokona używając wyłącznie siły własnych mięśni. Do tej pory dokonały tego tylko trzy osoby na świecie.
Złotoryjanin planuje przepłynąć Atlantyk i Pacyfik (bez żagla, jedynie z wiosłami) i pokonać pięć kontynentów (to łącznie około 60 tys. km).
Każdy odcinek trasy pokona tylko dzięki sprawnym nogom i rękom, używając siły mięśni (idąc, jadąc rowerem i płynąc oceaniczną łodzią wiosłową).
Dariusz Kotala ma już za sobą roczną podróż rowerem dookoła świata (pisaliśmy o tym TUTAJ).
Teraz sięga wyżej. Po zakończonym treningu rejsowym po Bałtyku, czuje, że jest gotowy na nowe wyzwania. Choć walczyć będzie nie tylko ze zmęczeniem fizycznym, ale też własną głową i słabościami.
– Od lat zmagam się z chorobą dwubiegunową, a wyzwania, które sobie wyznaczam mają dać siłę mnie i wszystkim osobom, które otarły się o lęki i depresje. Moim hasłem są słowa „wstań i płyń”. To dlatego, że będą momenty totalnego zmęczenia i walki ze sobą. Wierzę, że te słabości pokonam i dodam siły innym – mówi Kotala.
W rozmowie z naszą redakcją Dariusz Kotala stwierdził, że do 22 czerwca planuje być już na Morzu Śródziemnym. Będzie płynął do Aleksandrii (około 1 tys. km.). Ten etap powinien potrwać ok. półtora miesiąca.
Cała podróż potrwa około 4 lata i ze względów logistycznych oraz finansowych została podzielona na etapy.
Kolejne etapy to (kolejność podana przypadkowo):
- rowerem ze Złotoryi do Grecji (około 1 miesiąc),
- rejs łodzią wiosłową z RPA do Brazylii (ponad 3 miesiące),
- rejs z Kalifornii na Hawaje (to jest plan na rok 2027, wiadomo tylko, że to musi się odbyć w maju, ze względu na okienko pogodowe,
- rejs z Hawajów przez wyspę Guam do Azji,
- rower z Egiptu do RPA,
- podróż z Brazylii do Kalifornii (rowerem i na piechotę przez dżunglę),
- podróż rowerem z Azji do Złotoryi.
– Na morzach i oceanach spędzę 1,5 roku i będę chciał je przepłynąć jak najszybciej. Na lądzie nie będę się śpieszył, aby jak najbardziej się nacieszyć tą przygodą. Przewiduję na to około 2 lata – powiedział nam podróżnik.
fot arch. własne Dariusza Kotali















Filtry