Podróż do Złotoryi epoki PRL-u, okraszoną sentymentalnymi wspomnieniami i blokiem czekoladowym, zafundowało nam dziś Towarzystwo Miłośników Ziemi Złotoryjskiej. Zorganizowało w Bacalarusie wystawę prezentującą, jak żyło się w mieście przed 40, 60 czy 80 laty. Będzie dostępna przez najbliższe miesiące.
– To jest opowieść o zwyczajnej codzienności – podkreśla Jana Kałuża, główna organizatorka wystawy. – Złotoryja była wtedy pełna miejsc i ludzi, spotkań i historii. Życie było skromniejsze, trudniejsze, ale takie prawdziwe, takie nam bliskie. Chcemy dzięki tej wystawie zatrzymać pamięć o mieście, o miejscach, które nie istnieją lub zmieniły swoje oblicze. Zapraszam do wspomnień, być może spotkamy na tych zdjęciach, które prezentujemy, kogoś znajomego, cząstkę własnej historii.
Ekspozycja zatytułowana „PRL w Złotoryi 1945-1989” składa się w dużej części ze zbiorów Przemysława Markiewicza. Są na niej przedmioty codziennego użytku sprzed kilkudziesięciu lat, takie jak stara pralka, telewizor, odkurzacz czy rower, znajdziemy też pierwsze „cudeńka” elektroniczne z PRL-u, propagandowe plakaty w socrealistycznym stylu czy błyszczące symbole minionej epoki – kryształowe bibeloty zwykle zdobiące meblościanki. Wszystko oczywiście autentyczne, nawet naturalne futro, które kiedyś było przedmiotem pożądania pań. Eksponatów są setki, a przekazało je ponad 20 kolekcjonerów oraz osób z sentymentem do rzeczy użytkowych i dekoracyjnych, które wyszły już dawno temu z mody.
– Wystawa jest niesamowita, jestem pod ogromnym wrażeniem, łezka się w oku kręci – zachwycał się Paweł Rudkowski, zastępca burmistrza Złotoryi, który przyszedł na otwarcie prezentacji, by podziękować jej twórcom. – Ja osobiście miałem okazję żyć w czasach PRL-u przez 10 lat. Pamiętam doskonale większość tych przedmiotów, które są tutaj – głównie z domu dziadków, ale używali ich też jeszcze moi rodzice.
Na wystawie można odwiedzić kącik krawiecki, fryzjerski czy majsterkowicza, można też przysiąść w szkolnej ławce, w której uczyli się dzisiejsi 70-latkowie. Ci, którzy przybyli na oficjalne otwarcie, częstowani byli ciastem drożdżowym upieczonym tak jak 40 lat temu oraz… kultowym blokiem czekoladowym przyrządzonym na margarynie, czyli jednym z symboli kulinarnych PRL-u.
– Dla młodszych PRL to czarna magia, ale dla nas to dzieciństwo, młodość. Owszem, czasy trudne, ale nie wiem, czy nie lepsze pod względem towarzyskim – zauważa Wioleta Michalczyk, prezeska TMZZ, która zwraca uwagę, że wystawa wypełnia ciasno niemal wszystkie pomieszczenia na poddaszu Bacalarusa. – Przydałoby się nowe muzeum w mieście, żebyśmy się z tym wszystkim pomieścili. Tutaj brakuje już miejsca.
Wystawa będzie dostępna przez całe lato codziennie od poniedziałku do piątku w godz. 10-12, ale można się też umówić na konkretny dzień, dzwoniąc na telefon 571 254 858.
![]()










Filtry