Ktoś z premedytacją niszczy drzewa na cmentarzu komunalnym. Nawierca ich pnie i, jak wskazują ślady, najprawdopodobniej szpikuje je jakąś szkodliwą substancją. Ratusz zamierza zainteresować sprawą policję.
Kilkadziesiąt kroków za obeliskiem symbolizującym ludzkie przemijanie, w pobliżu muru od strony ul. Cmentarnej, rośnie między grobami dorodna lipa. Do niedawna była okazem zdrowia. Jeszcze tej wiosny pięknie się zazieleniła – niestety, tylko z jednej strony. Z drugiej zaczęła nagle usychać.
Jeśli przyjrzeć się uważnie solidnemu pniu drzewa, mierzącemu kilka metrów w obwodzie, można dojrzeć nienaturalne uszkodzenia w korze. To otwory o głębokości kilku lub kilkunastu centymetrów, powstałe najprawdopodobniej przez nawiercenie. Ale to nie wszystko – na korze widać też ciemne ślady, które wyglądają, jakby coś z tych dziur wyciekło, wypalając zdrową tkanką drzewa.
– Nie złapaliśmy nikogo za rękę, ale naszym zdaniem te uszkodzenia to ewidentne działanie człowieka, który chciał tej lipie mocno zaszkodzić. Co mu się zresztą udało – słyszymy w Wydziale Infrastruktury i Urbanistyki Urzędu Miejskiego w Złotoryi od pracowników zajmujących się zielenią na terenie miasta.
![]()
Co ciekawe, podobne ślady dziurawienia pnia nosi robinia akacjowa rosnąca po przeciwnej stronie nekropolii, przy murze za kościołem św. Mikołaja. Po jej liściach widać, że również zaczęła usychać.
Otwory po wierceniu ma też inna lipa, która uschła ok. 2 lat temu i ze względu na zagrożenie, jakie stwarza dla użytkowników cmentarza, czeka na wycięcie przez magistrat. Rosła zaledwie kilkanaście metrów od tej, która podtruwana jest obecnie.
Ratusz zdecydował się zgłosić sprawę na policji. Zdaniem urzędników zostały złamane przepisy ustawy o ochronie przyrody i kodeksu wykroczeń. Ta pierwsza w takich sytuacjach pozwala nałożyć karę administracyjną, która w przypadku opisanej wyżej lipy może sięgnąć nawet 15 tys. zł. Kodeks przewiduje natomiast za zniszczenie drzewa karę grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności.
Urzędnicy zamierzają też zamontować fotopułapki na cmentarzu, które być może pomogą w ustalenia sprawcy zniszczeń.










Filtry