Wczoraj w złotoryjskiej Strefie Odkrywania Wyobraźni i Aktywności odbył się wieczór dla dorosłych.
Wydarzenie rozpoczęła bardzo ciekawa prelekcja Iwony Pawłowskiej „Czy zapożyczenia są konieczne?”.
Okazało się, że jak najbardziej, gdyż bez słów zapożyczonych z języków obcych mielibyśmy problem z porozumiewaniem się, szczególnie w czasach współczesnych, gdy pojawia się wiele nowych technologii i rzeczy, które trzeba przecież jakoś nazwać.
Na początek Iwona Pawłowska zauważyła, że słowa niekoniecznie mają taki sens, jaki im przypisujemy. Bardzo ważna jest mowa ciała, której często używamy nieświadomie, i którą wyrażamy to, czego nie chcielibyśmy powiedzieć.
Słuchacze dowiedzieli się także, że w polszczyźnie funkcjonuje 130-140 tysięcy słów, ale szacuje się, że w obrocie (wraz z neologizmami) jest ich dwa razy więcej, a przeciętny człowiek rozumie około 100 tys. słów, z których używa mniej niż 33 procent.
Prelegentka w pewnym momencie wyświetliła na ekranie słowa i poprosiła zebranych, aby wskazali, które z nich są polskie.
Sprawa nie była taka łatwa. Okazało się, że m.in. opłatek, pietruszka, szpinak czy cebula nie są naszymi rodzimymi słowami. Do polskich (z wymienionych na ekranie) należą: miasto, błoto, kalina, Wawel, złodziej.
W przypadku tego ostatniego słowa, warto podkreślić, że kiedyś oznaczało ono przeciwieństwo dobrodzieja, teraz jednak zawęziło się jedynie do kogoś, kto kradnie.
A skąd w naszym języku wzięły się zapożyczenia?
Między innymi z okresowej mody na języki obce, uwarunkowania historyczne (np. zabory czy okupacja), rozwój cywilizacyjny, kontakty między państwami.
Na koniec swojej prelekcji Iwona Pawłowska zwróciła uwagę na problem jakim jest zubożenie leksykalne, na które wpływ ma niechęć Polaków do czytania i rozmawiania, posługiwanie się hasłami zamiast zdaniami, używanie języka potocznego w kontaktach oficjalnych i tak zwane emotki.
Drugą część „Wieczoru dla dorosłych” stanowiła transmisja na żywo z Centrum Kopernik z Warszawy, podczas której Maciej Makselon w dosyć zabawny sposób opowiadał o wulgaryzmach. O tym kiedy i dlaczego ich używamy.
![]()















Filtry