Do niecodziennej sytuacji doszło na terenie Złotoryi. Na placu zabaw dziecko doznało urazu. Do szpitala nie mogła go przewieźć ani karetka pogotowia ratunkowego, ani rodzice. Szybko zareagowała jedna z policjantek, która udzieliła poszkodowanemu pomocy.
Funkcjonariuszy zaalarmowali rodzice dziecka, którzy osobiście stawili się w Komendzie Powiatowej Policji w Złotoryi, informując, że ich pociecha podczas jazdy na rowerze na jednym z placów zabaw złamała rękę i pilnie potrzebuje pomocy medycznej.
– Jak przekazał ojciec, ze względu na długi czas oczekiwania na karetkę pogotowia nie mieli możliwości dotrzeć do szpitala. Mężczyzna nie miał również możliwości samodzielnego przewiezienia dziecka do szpitala, ponieważ na miejsce przyjechał motocyklem – relacjonuje mł. asp. Kamil Szpatowski, oficer prasowy KPP Złotoryja.
Z pomocą ruszyła kierowniczka rewiru dzielnicowych asp. Justyna Opara, która w tym czasie przebywała poza służbą. Funkcjonariuszka własnym samochodem przewiozła dziecko wraz z rodzicami do szpitala powiatowego w Złotoryi, gdzie trafiło pod opiekę personelu medycznego.
– Postawa policjantki pokazuje, że funkcjonariuszem jest się nie tylko podczas pełnienia służby, ale również poza nią. Najważniejsze jest bezpieczeństwo i pomoc drugiemu człowiekowi, szczególnie gdy w grę wchodzi zdrowie dziecka – dodaje Szpatowski.












Filtry