W Rodzinnych Ogrodach Działkowych „Lena” w Złotoryi działkowcy postanowili powalczyć z plagą włamań i kradzieży.
Od około tygodnia minimum 2 osoby przez 2 godziny patrolują nocą teren ogrodów.
Patrol odbywa się na wszystkich trzech sektorach „Leny”.
Czy takie akcje mają sens? Jak najbardziej. – Dzisiaj o godz. 3 spotkaliśmy człowieka, który wychodził z sektora nr 2. Na widok patrolu przyspieszył, a potem uciekł – mówi jeden z działkowców. Być może mężczyzna przyszedł na teren ogrodów, aby się rozeznać, gdzie można zdobyć najlepszy łup i teraz się zastanowi nad ewentualnym powrotem.
Bywa, że patrole błędnie są odbierane jako wejście intruzów na teren ogrodów. – Raz podczas patrolu mieliśmy wizytę pań policjantek. Okazało się, że niektórzy mają zamontowane na terenie swoich działek kamery z czujnikami ruchu i zgłosili policji nasze nocne wejście – dodaje członek patrolu.
Niewątpliwie takie akcje są potrzebne, szczególnie przed rozpoczęciem sezonu. Po jego rozpoczęciu kradzieży jest mniej, gdyż działkowcy często przesiadują np. przy grillu do późnych godzin nocnych, co stanowi dla potencjalnych złodziei spore utrudnienie.
fot. Dariusz Mowny














Filtry