Przez Polskę przechodzi trzecia fala epidemii, tymczasem Urząd Stanu Cywilnego w Złotoryi podsumował statystykę zgonów za rok ubiegły. Jesienią, podczas drugiego ataku koronawirusa, padł rekord tego stulecia – urzędnicy przyjmowali średnio 2 zgłoszenia o śmierci dziennie.
Przez cały poprzedni rok USC sporządził równo 400 aktów zgonu, w tym 365 w przypadku osób, które zmarły na terenie Złotoryi (miasta i gminy), Pielgrzymki oraz Zagrodna. Odeszło zdecydowanie więcej mężczyzn, bo aż 226. Najwięcej aktów zostało sporządzonych dla osób w wieku 69 i 65 lat – było ich odpowiednio 21 i 19.
Liczba zgonów notowanych przez złotoryjski USC wzrosła w stosunku do roku 2019 prawie o 20 proc. Dramatyczny rekord padł w listopadzie, gdy sporządzono rekordową ilość aktów – aż 63. Tylu zgłoszeń o śmierci w jednym miesiącu nie było w urzędzie przy pl. Władysława Reymonta przez co najmniej 20 ostatnich lat. Dla osób zmarłych z powodu zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 wystawiono 22 akty zgonu.
Liczba urodzeń w 2020 r. podskoczyła z powrotem na ponad 300. USC sporządził 319 aktów dla noworodków, z czego 274 dla dzieci, które przyszły na świat w złotoryjskim szpitalu. Pozostałe dokumenty dotyczyły maluchów urodzonych poza granicami kraju (39) oraz dzieci przysposobionych (6).
W naszym szpitalu urodziły się 143 dziewczynki i 131 chłopców. Dziewczynkom rodzice najchętniej nadawali imiona: Zuzanna – 15, Hanna – 10, Wiktoria – 9, Maja i Julia – 7, Lena – 6 oraz Zofia – 5. Rzadko zdarzały się: Liwia, Elza, Inga i Elena. Co ciekawe, imię Zuzanna utrzymuje się na szczycie od roku 2019, choć w 2020 dziewczynek tak nazwanych było dwukrotnie więcej niż 12 miesięcy wcześniej.
Wśród chłopców od trzech lat najpopularniejszym imieniem pozostaje Antoni, który w zeszłym roku w aktach urodzenia pojawiał się 9-krotnie. Sporo było też Wojtków (7), Janków i Mikołajów (po 6) oraz Franków (5) – w przeciwieństwie do imion Alex, Leonard czy Amadeusz, które zdarzały się sporadycznie.
Ponownie spadła liczba małżeństw zawieranych przez złotoryjan – ze 129 do 118. Przy czym 63 akty dotyczyły ślubów, które miały miejsce w siedzibie USC (wzrost o 7 ceremonii w stosunku do roku 2019), a 44 małżeństw zawartych przed duchownym (spadek o 14 uroczystości). Burmistrz Robert Pawłowski udzielił osobiście 8 ślubów cywilnych, w tym 2 parom polsko-ukraińskim. Dodajmy, że jedna z ceremonii cywilnych odbyła się na Grodźcu, na co od kilku lat zezwala prawo.
USC odnotował także 10 małżeństw złotoryjan poza granicami kraju. Zawierały je tylko panie, najczęściej w Niemczech – 3-krotnie, ale też w Wielkiej Brytanii, Tunezji, Austrii czy Francji. W złotoryjskim urzędzie odbywały się również śluby obywateli polskich z cudzoziemcami – dwukrotnie Polak się żenił z Ukrainką, a raz z Koreanką, z kolei Polki wychodziły za mąż za Ukraińca i Niemca.
– Ze względu na panującą pandemię wiele par przekładało termin ślubu lub rezygnowało, czekając na zmianę sytuacji. Z tych samych powodów nie odbyła się zbiorowa uroczystość wręczenia Medalu za Długoletnie Pożycie małżeńskie, która była przewidziana na 26 września – tłumaczy Bożena Szczepaniak, kierowniczka USC. Takich jubileuszowych par było 29 w roku 2020: 1 małżeństwo obchodziło żelazne gody (65 lat pożycia), 2 – diamentowe gody (60 lat razem), 1 – szmaragdowe gody (55 lat w związku), a 25 – złote gody. – 19 par zdecydowało się na indywidualną uroczystość, medale wręczał im w siedzibie USC burmistrz Robert Pawłowski. Natomiast 10 pozostałych czeka na zborową uroczystość w tym roku – dodaje kierowniczka.
W październiku te same medale wręczał jubilatom wójt gminy Złotoryi Jan Tymczyszyn. Otrzymały go 2 pary przeżywające szmaragdowe gody oraz 7 par świętujących złote gody, czyli 50-lecie pożycia małżeńskiego.














Filtry