Nauczycielka chemii ze szkoły podstawowej w Świerzawie, która podczas lekcji nazwała przy klasie jednego ze swoich uczniów „idiotą” i „gówniarzem”, odpowie za swoje słowa przed komisją dyscyplinarną.
– Złożyłem zawiadomienie do komisji dyscyplinarnej dla nauczycieli przy wojewodzie dolnośląskim o popełnieniu przez nauczycielkę czynu naruszającego prawa i dobro dziecka – powiedział nam dzisiaj Czesław Leśniak, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Świerzawie, w skład którego wchodzi tamtejsza podstawówka.
W szkole zakończyło się już postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Nauczycielka chemii miała złożyć obszerne wyjaśnienia. Jak tłumaczyła swoje zachowanie? Tego dyrektor nie chce ujawniać z uwagi na dobro postępowania. – Z moich ustaleń wynika, że doszło do zakłócenia lekcji, które trwało kilkanaście minut. Absolutnie jednak nie usprawiedliwia to zachowania nauczycielki – mówi.
Przypomnijmy: podczas lekcji chemii prowadzonej zdalnie nauczycielka z ponad 30-letnim stażem powiedziała o jednym ze swoich uczniów „gówniarz”, „idiota”, „dziadostwo” (pisaliśmy o tym TUTAJ). Nagranie z lekcji trafiło do internetu, gdzie ma już prawie 40 tys. wyświetleń. Wśród internautów budzi mieszane uczucia. Jedni stają w obronie chemiczki, zaznaczając, że dobrze naucza swojego przedmiotu, inni domagają się jej zwolnienia z pracy lub jej rezygnacji, jeśli nie radzi sobie z uczniami.
– Taka sytuacja nie może mieć miejsca i uchybia godności zawodu nauczyciela – zaznaczyła Jolanta Małek-Kot, starszy wizytator z Kuratorium Oświaty we Wrocławiu, odpowiadając portalowi 24legnica.pl na pytanie: Czy nauczyciel może wyrażać się o uczniu w ten sposób: „idiota”, „gówniarz”, „dziadostwo”?. Podkreśliła też, że dyrektor świerzawskiej szkoły, dowiedziawszy się o takim zachowaniu nauczyciela, nie zlekceważył tej informacji i natychmiast podjął działania wyjaśniające, interwencyjne i zapobiegawcze.
O dalszych krokach wobec świerzawskiej nauczycielki zdecyduje teraz komisja dyscyplinarna działająca przy wojewodzie, która zbada sprawę. Może udzielić jej nagany z ostrzeżeniem, zwolnić z pracy, a nawet wydalić z zawodu nauczyciela, co jest najpoważniejszą karą.
Do chwili podjęcia konkretnych decyzji przez komisję nauczycielka będzie prowadziła lekcje w świerzawskiej podstawówce.
fot. ilustracyjne













