Przez najbliższy tydzień sprzedawcy kwiatów i zniczy, którzy wykupili miejsce przed cmentarzem komunalnym w Złotoryi, będą mogli nadal handlować w tym samym miejscu tak jak w okresie przedświątecznym i świątecznym – taką decyzję podjął burmistrz Robert Pawłowski. Miasto chce w ten sposób wesprzeć kupców, którzy ponieśli straty po tym, jak w piątek rząd w ostatniej chwili zamknął nekropolie.
Przypomnijmy: przez 3 dni, od soboty do dzisiaj, cmentarze w całej Polsce pozostają zamknięte. Tak postanowił rząd, w ramach walki z epidemią koronawirusa. Decyzja została ogłoszona w ostatniej chwili, czyli w piątkowe popołudnie. Jej skutkiem był chaos komunikacyjny, gdyż spora część Polaków ruszyła jeszcze tego samego dnia na cmentarze, chcąc zdążyć z zapaleniem znicza czy ustawieniem kwiatów na grobach zanim zakaz wejdzie w życie. Zwiększony ruch obserwować można było również w okolicach złotoryjskiej nekropolii, co pokazuje zamieszczone pod tekstem nagranie z monitoringu miejskiego.
– Należy się liczyć z tym, że większość osób, które w piątkowy wieczór nie zdążyły odwiedzić grobów swoich najbliższych, zrobi to w najbliższych dniach, poczynając od jutra. Dlatego mamy nadzieję, że przez ten czas handlowcy przynajmniej częściowo odrobią straty. Aby im to ułatwić, Urząd Miejski do niedzieli wydłuża tymczasową organizację ruchu na ul. Cmentarnej – tłumaczy burmistrz Robert Pawłowski.
Przypomnijmy, że zmiany w oznakowaniu, które pierwotnie miały obowiązywać tylko do dziś, wprowadzają zakaz ruchu na ul. Cmentarnej (z wyjątkiem mieszkańców ul. Bolesława Chrobrego i użytkowników tamtejszych garaży) oraz zakaz zatrzymywania się.
Burmistrz apeluje też o respektowanie zasad bezpieczeństwa podczas wizyt na cmentarzu, zwłaszcza że będzie na nim dużo większy ruch niż zwykle. – Bądźmy ostrożni, ograniczmy spotkania przy grobach do minimum i zachowajmy dystans od innych osób – zachęca.
Matejki 01-11-2020 r. from Gmina Miejska Złotoryja on Vimeo.














Filtry