Aż osiem goli padło w meczu Górnika z Iskrą Księginice. Niestety tylko 3 dla gości ze Złotoryi.
– Po pierwszej wyrównanej połowie prowadziliśmy 1:0, po golu Milewskiego. Niestety na początku drugiej części spotkania sędzia podyktował kontrowersyjnego karnego i mecz zrobił się nerwowy. Udało nam sie strzelić gola na 2:1, po składnej akcji Milewskiego z Tyclem, ale zaraz potem kluczowa dla losów meczu była druga żółta, a w konsekwencji czerwona kartka dla bramkarza Piotrowskiego. Nie mając drugiego bramkarza musieliśmy zastąpić go zawodnikiem z pola Bartkiem Kłosem. Iskra, grając w przewadze, rozstrzygnęła losy meczu wygrywają 5:3. Gole dla Górnika zdobyli: Milewski Tycel i Jaros – powiedział nam trener Krzysztof Kaliciak.
grafika z profilu Górnika Złotoryja










Filtry