Są żołnierze w mundurach! I ogień się pali! – wołały dziś podekscytowane przedszkolaki w drodze pod pomnik Niepodległości. Na obchodach Narodowego Dnia Zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami pojawiło się ich całkiem sporo. Podobnie jak różnych delegacji, które złożyły wiązanki kwiatów w hołdzie walczącym o wolność Polski i Europy.
– II wojna światowa była jednym z najtragiczniejszych doświadczeń w dziejach ludzkości. Pozostawiła po sobie zgliszcza, cierpienie i niewyobrażalne straty. Polska doświadczyła jej w sposób szczególnie bolesny, jako pierwsza ofiara agresji poniosła ogromne ofiary ludzkie i materialne – przypomniał starosta Rafał Miara, który zaapelował w piątek przed południem na pl. Niepodległości o pamięć o żołnierzach walczących na wszystkich frontach, o bohaterach podziemia, o ofiarach obozów koncentracyjnych i o wszystkich cywilach, którym wojna odebrała domy, rodziny i przyszłość.
Starosta podziękował wszystkim żołnierzom i weteranom, którzy służyli i służą naszej ojczyźnie. – To dzięki waszemu poświęceniu możemy żyć dziś w wolnym kraju. My, którzy nie doświadczyliśmy wojny, mamy obowiązek pielęgnować pamięć o waszej służbie i przekazywać ją kolejnym pokoleniom – powiedział.
Rangę złotoryjskiej uroczystości z okazji 81. rocznicy zakończenia najkrwawszego konfliktu w historii podniosła obecność Marcina Zawiły, senatora RP, który także złożył kwiatu pod pomnikiem Niepodległości.
– Świat się zmienia, ale niekoniecznie zmienia się na lepsze. Myślę że nasza wspólna pamięć o tej okropnej wojnie powodować będzie, że nie będziemy ulegali złej propagandzie. Wielu historyków zadaje sobie pytanie, jak to się stało, że Niemcy, naród o olbrzymiej nauce i kulturze, nagle manipulowani potrafili stać się zbrodniarzami. Jak to się stało, że propaganda komunistyczna z naszego wschodniego sąsiada uczyniła agresora, który chętnie nas najeżdżał – przestrzegał parlamentarzysta. – Pamiętajmy o II wojnie światowej, nie dajmy się zmanipulować, to jest nasze podstawowe zadanie.
![]()
















Filtry