Ktoś ostrzelał z broni pneumatycznej wiatę śmietnikową przy ul. Hożej. Trzeba było wymienić zniszczony ekran panelu sterowniczego o wartości kilku tysięcy złotych. To nie pierwszy akt wandalizmu w Złotoryi w ostatnich tygodniach. Burmistrz spotkał się kilka dni temu z komendantem policji, by porozmawiać o bezpieczeństwie i porządku publicznym w naszym mieście.
Do zdarzenia na Hożej doszło przed świętami wielkanocnymi. Sprawca strzelał stalowym śrutem, używając zapewne wiatrówki zasilanej nabojami CO2. Co ciekawe, z wiaty zerwana została kamera mająca w polu widzenia miejsce, z którego prawdopodobnie padły strzały. Jedna z czteroipółmilimetrowych kulek utkwiła w szybie chroniącej ekran monitora. Ekipa serwisowa znalazła też 2 ślady po strzałach na metalowej obudowie panelu sterowniczego.
– To jest szyba o wysokiej klasie odporności, potrzeba hartowanych narzędzi, żeby zrobić taką dziurę. Energia pocisku musiała być więc duża. Mógł zranić, gdyby ktoś akurat tędy przechodził – uważają pracownicy firmy EDZ, która wyprodukowała wiatę.
Złotoryjski magistrat zgłosił sprawę na policji. Na komendę dostarczona też została kulka, którą serwisanci wyjęli ze strzaskanego ekranu.
![]()
Ostrzelanie wiaty potępił Paweł Kulig. – Nie ma zgody na takie chuligańskie wybryki, które mogą zagrażać zdrowiu mieszkańców. Będziemy konsekwentnie dążyli do tego, by ustalić sprawców zniszczenia wiaty, jak i niedawnego powybijania szyb w przystankach. Powinni zostać odpowiednio potraktowani przez wymiar sprawiedliwości – mówi.
Burmistrz jednocześnie uspokaja w kwestiach skali przestępczości w naszym mieście. – Te pojedyncze incydenty nie powinny nam przesłonić całości obrazu, a ten jest taki, że Złotoryja jest jednym z bezpieczniejszych miast w regionie – podkreśla.
Potwierdza to inspektor Seweryn Baranowski, komendant powiatowy policji w Złotoryi. – Rzadko się zdarzają miasta, gdzie bez obaw można wyjść wieczorem na ulicę. A w Złotoryi tak właśnie jest. Jest postrzegana na zewnątrz jako miasto bardzo bezpieczne, słyszymy takie opinie od kolegów z innych komend – mówi szef złotoryjskiej policji, powołując się na statystyki.
A te pokazują, że liczba przestępstw pospolitych, tych najbardziej uciążliwych dla mieszkańców, spadła w I kwartale tego roku do 75 proc. tego, co odnotowano w analogicznym okresie 2025. Jeśli chodzi o kradzieże z włamaniem, bójki i pobicia, kradzieże cudzej rzeczy, rozboje oraz kradzieże samochodów, to w Złotoryi w całym roku ubiegłym były 143 takie zgłoszenia – o 13 mniej niż w 2024. Z drugiej strony z danych KPP wynika, że rośnie liczba osób zatrzymanych na posiadaniu narkotyków (z 57 w 2024 do 81 w 2025).
Burmistrz i Jan Pomykała, komendant straży miejskiej, spotkali się w tym tygodniu z insp. Baranowskim oraz jego zastępcą, podkom. Leszkiem Wierzbowskim, by porozmawiać o tym, co urząd miasta i policja mogą wspólnie zrobić, by poprawić jeszcze stan bezpieczeństwa w Złotoryi. Jednym z tematów spotkania było niszczenie elewacji budynków przez grafficiarzy. Komendant policji zapowiedział, że w najbliższych miesiącach, dzięki obsadzeniu kilku wakatów w złotoryjskiej komendzie, zwiększy się liczba patroli pieszych na terenie miasta.
Panowie zgodzili się jednak co do tego, że kluczowy jest rozwój monitoringu miejskiego. – Kamery, kamery i jeszcze raz kamery, włącznie z montażem na rogatkach miasta inteligentnego systemu wyszukiwania po marce pojazdu i czytającego tablice rejestracyjne. To się naprawdę gdzie indziej sprawdza – podkreślał insp. Baranowski.
– Na bezpieczeństwie nie należy oszczędzać, dlatego będziemy rozwijali miejski monitoring, to powinien być dla miasta priorytet – zaznacza burmistrz Kulig. – W ostatnich latach rozbudowaliśmy system o zrewitalizowane podwórka, tam kamery już działają i nie ma sygnałów o incydentach chuligańskich. To krok w dobrym kierunku.
Wydział dochodzeniowo-śledczy złotoryjskiej KPP prowadzi w tej chwili postępowania dotyczące zniszczenia trzech przystanków oraz wiaty śmietnikowej. Na tę chwilę sprawcy są jeszcze nieznani. W przeciwieństwie do innego aktu wandalizmu, który miał miejsce w nocy 31 marca. Zostały wtedy uszkodzone szyby w dwóch witrynach znajdujących się na elewacji ZOK-u. Policjanci ujęli sprawcę, ma już postawione zarzuty. Za takie przestępstwo grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.














Filtry