Kilkadziesiąt darmowych czujników dymu i tlenku węgla trafi do podopiecznych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Złotoryi. Przekazali je złotoryjscy strażacy, z zakupów zrealizowanych za pieniądze Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Urządzenia zaczną pracować jeszcze w tym sezonie grzewczym.
Seria głośnych pisków rozległa się dziś po godz. 10 w Urzędzie Miejskim w Złotoryi. Dochodziły z gabinetu burmistrza. Uspokajamy: nie zwiastowały niczego złego, a wręcz zapowiadały coś pożytecznego dla złotoryjan.
Piski wydawały czujki tlenku węgla i dymu, których działanie Pawłowi Kuligowi demonstrował st. bryg. Tomasz Herbut, komendant powiatowy PSP w Złotoryi. Szef złotoryjskich strażaków przekazał ratuszowi 29 czujników dymowych i 15 wykrywających niezwykle niebezpieczny dla naszego zdrowia tlenek węgla, zwany też „cichym zabójcą”.
– To pierwszy mały krok, ale będą następne, większe, bo ministerstwo zapowiada, że tego typu działania będą kontynuowane. Wszystko po to, żeby nasi mieszkańcy czuli się mniej zagrożeni. Wszyscy – i służby takie jak straż pożarna, i samorząd – działamy dla bezpieczeństwa ludzi – podkreślał komendant Herbut podczas wizyty w magistracie.
– Bezpieczeństwo przede wszystkim – wtórował mu burmistrz Kulig. – Te niepozorne urządzenia mogą uratować czyjeś życie, a każde życie jest na wagę złota. Cieszę się, że w kilkudziesięciu złotoryjskich domach mieszkańcy będą mogli spać spokojniej.
Rozdysponowaniem czujników zajmie się Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Złotoryi.
– Pracownicy socjalni wytypowali już mieszkańców miasta, którym zostaną przekazane czujki. Trafią do tych, którzy są ujęci w wytycznych straży pożarnej, czyli do osób mających trudności z pozyskaniem takiego sprzętu ze względu na status materialny, do ludzi starszych, niezaradnych życiowo. Mamy już od nich zgody na zamontowanie urządzeń. Chcemy, żeby jak najszybciej trafiły do wskazanych osób, jeszcze w bieżącym okresie grzewczym – zaznacza Iwona Pawlus, dyrektorka MOPS-u.
Urządzenia zostały zakupione pod koniec 2025 r. przez ministra spraw wewnętrznych. Trafiły do wszystkich gmin powiatu złotoryjskiego, które otrzymały łącznie 82 czujniki czadu i 44 czujki dymu.
– To sprzęt zyskujący popularność w naszych domach. Mamy coraz więcej wyjazdów związanych z alarmami wywołanymi przez czujki, co jest świadectwem na to, że ludzie coraz chętniej z nich korzystają – zauważa komendant PSP. – Od jakichś 5 lat, gdy rozpoczęły się kampanie informacyjne popularyzujące te urządzenia, nie odnotowaliśmy ofiary śmiertelnej wystąpienia tlenku węgla, choć zdarzają się oczywiście osoby podtrute tym gazem. Wcześniej przynajmniej raz w roku mieliśmy osobę z zatruciem czadem ze skutkiem śmiertelnym i po kilkanaście osób hospitalizowanych.












Filtry