Coraz częściej zdarzają się na terenie Złotoryi sytuacje, które w znaczący sposób komplikują odbiór odpadów – wynika z obserwacji służb komunalnych. Mało kto zdaje sobie sprawę, że każda dodatkowa minuta postoju śmieciarki oznacza opóźnienia w całej trasie i większe koszty działania systemu. Tymczasem przynajmniej część z tych utrudnień mieszkańcy mogą łatwo wyeliminować.
Problem nr 1: Nieoznaczone pojemniki – zgadywanie zamiast odbioru
Przy domach jednorodzinnej wystawianych jest więcej pojemników niż przewidują standardy – nawet 2 lub 3 na odpady zmieszane lub bioodpady. Problemem nie jest jednak sama ich liczba, lecz brak oznaczeń. Kosze mają różne kolory, a na wielu z nich brakuje naklejek lub informacji o frakcji, która się w środku znajduje.
– W praktyce oznacza to, że pracownicy RPK muszą każdorazowo sprawdzać zawartość każdego pojemnika. Gdy w jednym dniu odbierane są dwie frakcje, kilka dodatkowych minut przy jednej posesji potrafi zamienić się w kilkugodzinne opóźnienie całej trasy – podkreśla Marta Kusiak, naczelniczka Wydziały Ekologii i Gospodarki Odpadami w Urzędzie Miejskim w Złotoryi.
Jedna śmieciarka obsługuje dziennie nawet kilkadziesiąt posesji. Wystarczy, że w części z nich pojawi się podobny problem, aby odbiór przeciągnął się do późnych godzin popołudniowych.
Problem nr 2: Worki zamiast pojemników – szybciej dla mieszkańca, trudniej dla systemu
Wbrew obowiązującym zasadom na posesjach jednorodzinnych odpady zmieszane i organiczne wciąż są wystawiane pod niektórymi adresami w workach zamiast pojemnikach. Tymczasem zgodnie z regulaminem utrzymania czystości i porządku w mieście właściciel nieruchomości powinien wyposażyć ją w odpowiednie urządzenia do gromadzenia odpadów, tj. kontener na odpady zmieszane o pojemności minimum 120 l oraz pojemnik na bioodpady o takiej samej wielkości.
Choć pozostawienie worków z bioodpadami czy frakcją zmieszaną może wydawać się wygodnym rozwiązaniem, dla załogi śmieciarki oznacza dodatkową pracę ręczną. Worki częściej się rozrywają, przez co rozsypuje się ich zawartość na ulicy, a zimą przymarzają do podłoża. To wydłuża odbiór, choćby przez konieczność dodatkowego sprzątania terenu przy posesji.
Odpady zmieszane i bioodpady są odpadami brudnymi – często zawierają resztki jedzenia, płyny oraz bakterie powstające w procesie rozkładu.
– Z tego powodu pracownicy RPK odbierają je wyłącznie bezpośrednio z pojemników, które są opróżniane mechanicznie przez śmieciarkę. Ze względów bezpieczeństwa pracowników RPK i higieny pracy odpady zmieszane i bio wystawione w workach lub pozostawione luzem obok pojemników nie są odbierane – wyjaśnia pani naczelnik.
Problem nr 3: Jedno źle zaparkowane auto – problem dla całego osiedla
Czasem wystarczy jeden pojazd zaparkowany w niewłaściwym miejscu, aby odbiór odpadów stał się niemożliwy. Taka sytuacja miała miejsce ostatnio np. na osiedlu Nad Zalewem czy za „jamnikiem”, gdzie często zablokowany jest dostęp do wiaty na odpady. W efekcie pojazd, który waży nawet kilkanaście ton i potrzebuje odpowiedniej przestrzeni manewrowej, nie ma jak dokonać odbioru, mieszkańcy dzwonią i narzekają na przepełnione pojemniki… A to wszystko za sprawą auta, które zaparkowało „na chwilkę”.
– Oznaczenie pojemnika, wystawianie odpadów zgodnie z regulaminem czy pozostawienie wolnej drogi dojazdowej to drobne działania, które realnie wpływają na sprawne funkcjonowanie całego naszego systemu gospodarowania odpadami – dodaje Kusiak. – Odbiór odpadów to wspólna odpowiedzialność — bo przecież to od mieszkańca zaczyna się porządek w całym mieście.
fot. ilustracyjne












Filtry