W piątek od rana elektrobusy komunikacji miejskiej obsługują niemal wszystkie przystanki ujęte w rozkładzie jazdy – informuje złotoryjski magistrat. Na większości ulic, którymi jeżdżą, udało się usunąć skutki wczorajszej gołoledzi. Problemy występują jeszcze na ul. Granitowej. Ratusz podsumowuje też styczeń w transporcie publicznym.
Wczoraj w naszej części województwa dolnośląskiego panowały bardzo trudne warunki drogowe. Spowodowały je marznące nocą opady. Poranek powitał szklanką na chodnikach i wielu drogach. W niektórych miastach w naszym regionie, m.in. w Lubinie i Polkowicach, na trasy nie wyjechały autobusy komunikacji miejskiej.
Problemy z komunikacją były również w Złotoryi. Pomiędzy godziną 6 a 9:50 wstrzymano kursowanie linii nr 1. Kierowca czekał na odlodzenie dróg przez RPK. Autobus wrócił na trasę przed godz. 10, kursował jednak z pominięciem niektórych przystanków. – Sytuacja była bardzo dynamiczna, dostosowywaliśmy trasę przejazdu do zmieniających się warunków na drodze i działań RPK – wyjaśnia Paweł Kochanowski z Urzędu Miejskiego w Złotoryi.
Jednym z przystanków, z dojazdem do których miały wczoraj problem miejskie autobusy, był ten na ul. Władysława Broniewskiego. To nowa lokalizacja na trasie elektrobusów, wprowadzona do rozkładu jazdy w połowie stycznia tego roku, która cieszy się już dość sporym zainteresowaniem u pasażerów. Przez 2 tygodnie poprzedniego miesiąca na przystanku przy kościele św. Józefa wsiadło 137 osób, a wysiadło 385.
A jak wyglądał styczeń, jeśli chodzi o statystyki złotoryjskiej komunikacji miejskiej? Przewiozła ona ponad 15 tys. pasażerów: 9939 na linii nr 1 i 5130 na linii nr 2. Autobusy przejechały łącznie 5364 km. Najwięcej osób skorzystało z przystanku pod ZOK-iem – 3783. Pod szpitalem do elektrobusów wsiadło 1095 osób, na Legnickiej przy Wyszyńskiego – 993, na Górniczej przy Kaczawskiej – 852, a na centrum handlowym S1 – 816.














Filtry